London Dungeon,czyli jak umarłam ze strachu

london

Chciałbyś osobiście poznać kilku morderców? przeżyć grozę plagi śmiercionośnej choroby? otrzeć się o śmierć i poczuć stalowe ostrze noża na szyi? Ja chciałam, więc odwiedziłam Dungeon- londyńską atrakcję, która gwarantuje, że posikasz się ze strachu.

Na ulotce widnieje napis, że strach to zabawna sprawa- ano zabawna, bo oto ja nienawidząca się bać, niemogąca oglądać horrorów ( zwłaszcza tych z upiornymi dziećmi) wybieram się w takie miejsce. Miałam jednak swoje ukryte powody tych odwiedzin .

Muszę się Wam przyznać, że jestem osobą nietypową np. na wycieczkach często stoję w pierwszym rzędzie ( by lepiej słyszeć przewodnika) uważnie słucham, zadaję pytania i…. uwaga to będzie straszniejsze niż London Dungeon…robię notatki!! Niekiedy mam wrażenie, że jestem jedyną słuchającą i wiedzą o tym wszyscy łącznie z przewodnikiem. Siłą rzeczy łapie kontakt wzrokowy z mówcą i czuje jego błogą ulgę napotkawszy me głodne wiedzy, błękitne oczy. Ja po prostu lubię wiedzieć a zdobywanie rozmaitych nowinek i faktów jest dla mnie przyjemnością porównywalną z jedzeniem czekolady.

Po powrocie z wycieczek często opisuję zdjęcia, by broń Boże o niczym nie zapomnieć i żeby edukować przyszłych oglądających album ( takie mam ambitne założenia). Idąc do Dungeon chciałam dać się zabrać na mroczny spacer i zdobyć wiele fascynujących i upiornych historyjek na temat miasta w którym mieszkam. To miłe wiedzieć, gdzie i kto zabił oraz kto i jak zginął . Doszły mnie słuchy, że rozrywka jest tam podana w ciekawy, oryginalny sposób- więc coś jak znalazł dla mojej osóbki.

Jeśli chodzi o poziom strachu to dla mnie najstraszniejsze było czekanie w kolejce na deszczu około 2 godzin. I tu muszę przyznać doświadczyłam tortury i katuszy jakich mało. Podczas stania było mi koszmarnie zimno, snułam już wizję jak tydzień później leże na łożu śmierci z afrykańską temperaturą, po godzinie zgłodniałam a na końcu zachciało mi się siku. Czego chcieć więcej?!!

Czy warto było czekać? tak średnio…rzeczywiście forma przedstawienia historii jest ciekawa. Jest to połączenie lochów strachu, typowej masowej rozrywki ze spektaklem w którym uczestnicy biorą czynny udział. Podobała mi się inscenizacja, klimat tego miejsca, imponowała gra aktorska jednak cały czas czułam niedosyt informacji.  Myślę, że dzieciaki taką wycieczką będą zachwycone, jednak jeśli chcesz poczuć dreszczyk grozy lub wiele się dowiedzieć to odradzam . Dla mnie nie był to wypad życia ani nawet miesiąca, zaliczyłam dungeon ale drugi raz bym tam nie poszła. Największego strachu narobiłam sobie sama, ponieważ wracając do domu nie mogłam znaleźć biletu na metro…ach te kobiece torebki…

A jakie Wy macie doświadczenia z tym miejscem, podobało się Wam? Lubicie tego typu rozrywkę? A może znacie inne straszne i mniej popularne miejsca?

About these ads

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s